niedziela, 11 lutego 2018

I don't like this word



Dzisiejszy wpis będzie o wymówkach. A konkretnie czym moi uczniowie tłumaczą nieznajomość jakiegoś słowa, kiedy powtarzamy słownictwo z poprzednich lekcji.

Zebrałam kilka moich ulubionych wymówek i przedstawiam je poniżej w przypadkowej kolejności:
  • We had it only once and a long time ago.
  • I know this word but I don’t remember it.
  • I don’t know this word in English, but I can tell it to you in Czech.
  • I don’t like this word.
  • Why do you always ask me about the words I don’t know?




I na koniec wymówka nieco innego typu:

Powtarzamy z J. czasowniki nieregularne:
J: Jak to źle?! Przecież Michael Jackson śpiewa ‘Say say say’. To on tam nic nie odmienia?

Zapraszam na moją strone internetową: atfirsthand.pl

poniedziałek, 5 lutego 2018

He can turn his hand to anything

Tak o złotej rączce w internetowym słowniku języka polskiego PWN mówi profesor Jerzy Bralczyk:
„... ktoś, kto wszystko potrafi naprawić; talent techniczny. Przymiotnik złoty tworzy pochwały. Czasem odnosi się do człowieka lub jego części. Złoty człowiek jest dobry, ma złote serce i wszystko jak złoto.
W jednym przypadku sięgamy po zdrobnienie. Ale mówimy złota rączka nie dlatego, że chcemy zdrobnić i pomniejszyć w ten sposób talenty i zdolności. Przez to spieszczenie chcemy się złotej rączce przypodobać. Często ma ona nas w ręku.”

Photo by David Siglin on Unsplash

Język angielski posiada odpowiednik polskiej złotej rączki (widać jest to umiejętność ceniona również w tym obszarze kulturowym).

O takim człowieku powiemy, że jest „handyman’ lub „odd-job man’. Drugi wyraz pochodzi od wyrażenia „odd jobs”, który oznacza prace dorywcze (a więc „odd-job man”, to człowiek, który wykonuje prace dorywcze).

W języku mówionym, możemy użyć zwrotu „He can turn his hand to anything”.


O kimś, kto umie wykonywać kilka różnych rzeczy, ale nie jest dobry w żadnej z nich, powiemy „jack-of-all-trades, master of none”. W wolnym tłumaczeniu oznacz to majstra-klepkę, partacza, kogoś, kto odwala fuszerkę, jak w programie „Usterka”.

wtorek, 30 stycznia 2018

Gadki Kurpiowskie

Otrzymałam dzięki Natalii prezent od pana Leszka Czyża. Są to książki jego autorstwa - tomik jego wierszy oraz  "Gadki Kurpiowskie" - zbiór tekstów jego autorstwa w gwarze kurpiowskiej.


Pan Leszek Czyż jest nie tylko nauczycielem szkoły podstawowej, ale i niestrudzonym propagatorem mowy i kultury kurpiowszczyzny, a jego praca jest bardzo potrzebna, aby ocalić od zapomnienia bogactwo językowe i tradycję jego małej ojczyzny. Mowa kurpiowska obejmuje swoim obszarem mazowsze północno-wschodnie, okolice Ostrołęki. Mimo geograficznej bliskości z moją rodzinną Warszawą i mimo studiów filologicznych z języków słowiańskich, bliżej jest mi znany choćby dialekt (lub język według niektórych językoznawców) kaszubski czy górnołużycki - słowiański dialekt w Niemczech.

Z prawdziwą przyjemnością czytam kurpiowskie anegdoty z książki pana Leszka Czyża. Pisane są one językiem żywym, ze swadą i humorem. Można się zatopić w nie tylko w gwarze ale i kurpiowskiej przyrodzie, mentalności czy historii. Jako językoznawca staram się skupić na gramatyce i zrozumieć reguły gramatyczne i fonetyczne rządzące tym dialektem. Niesamowita frajda!



Polecam wszystkim zapoznanie się nie tylko z mową, folklorem czy historią kurpiowską, ale i z innymi gwarami polszczyzny. Uczymy sie często języków i kultur obcych, a zapominamy o bogatej spuściźnie językowej na naszym obszarze. Jeszcze raz sprawdza się powiedzenie, że cudze chwalimy a swego nie znamy.

Panu Leszkowi życzę dużo sukcesów w swojej pracy propagatorskiej, a Natalii dziekuję za podzielenie się opowieścią o swoim regionie.

czwartek, 25 stycznia 2018

zyskuje przy bliższym poznaniu


Kiedy mówimy o kimś po polsku, że jest jak nieoszlifowany diament, to najczęściej mamy namyśli, że ten ktoś jest utalentowany, ale potrzeba wiele pracy aby ten talent wydobyć i w pełni wykorzystać.

Nieoszlifowany diament po angielsku to ‘rough diamond’.

Kiedy tego wyrażenia użyjemy do opisania kogoś, to będzie znaczyło, że ktoś na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie nieco nieokrzesanego i niezbyt kulturalnego, jednak w rzeczywistości jest milszy i bardziej inteligentny niż się wydaje. Polski odpowiednik to ‘zyskuje przy bliższym poznaniu’, np.


He seems a bit scruffy and lacking manners but he is a rough diamond. - Wydaje się, że jest niechlujny i nieorzesany, ale zyskuje przy bliższym poznaniu.

niedziela, 21 stycznia 2018

lycra lout

Po długiej przerwie w pisaniu bloga zapraszam wszystkich na nową serię postów o języku angielskim. Dziękuję za wszystkie miłe maile od czytelników, które zmotywowały mnie do kontynuacji bloga. Jeśli tylko czas i obowiązki zawodowe pozwolą będę regularnie dzielić się z wami moją wiedzą i pasją.



Po przerwie postanowiłam przyjrzeć się wyrazowi, który rymuje się z wyrazem z poprzedniego wpisu, czyli słowem tout. Tematem dzisiejszego wpisu jest lout, wyraz obraźliwy w wydźwięku. Używamy go, kiedy spotkamy na swojej drodze chama, prostaka, chuligana, osobę wulgarną, np.

Jack got chased by some louts. - Jacka gonili jacyś chuligani.

Poprzez dodanie innego rzeczownika przed tym wyrazem możemy też być bardziej precyzyjni dlaczego uważamy czyjeś zachowanie za chamskie lub prostackie.

  • litter lout - oznacza osobę, która śmieci na ulicy
  • lycra lout - oznacza nieodpowiedzialnego, aroganckiego rowerzystę, który stwarza zagrożenie dla innych.
  • saga lout - oznacza turystę na wakacjach w kurorcie śródziemnomorskim, który nie umie się zachować, często pod wpływem alkoholu w opcji all-inclusive
  • lager out - to osobnik, który pod wpływem alkoholu staje się agresywny

niedziela, 19 marca 2017

konik

Dziś skoncentruję się na polskim wyrazie 'konik', który ma kojarzy mi się z następującymi znaczeniami:

1. konik polny, czyli po angielsku 'grasshopper'

2. konik na biegunach, czyli zabawka dziecięca, po angielsku to 'rocking horse'.

3. konik, czyli w języku potocznym osoba nielegalnie sprzedająca bilety na różne imprezy. Po angielsku taka ozoba nazywa się 'tout'

4. konik jako pasja, hobby, ulubiony temat kogoś, o którym ktoś może długo mówić, choć nie wszyscy podzielają jego pasję. Po angielsku to 'hobbyhorse':

  • It's one of my hobbyhorses - To jeden z moich koników.

Czasami 'hobbyhorse' używane jest w negatywnym znaczeniu. Np.

  • If he gets on his hobbyhorse, he can talk about it for ages. - Jak już wsiądzie na swojego konika to może o nim mówić godzinami.

5. Jeśli coś nie jest naszym konikiem możemy powiedzieć: It's not my cup of tea.

niedziela, 12 lutego 2017

I like it when ...

W języku angielskim czasownik najczęściej nie występuje bez dopełnienia, zwłaszcza jeśli jest na końcu zdania podrzędnego.

W praktyce oznacza to, że czasownik zawsze potrzebuje jakiegoś słowa, który by za nim stał. Takim słówkiem jest wyraz IT. Takie IT użyte po czasowniku nazywa się 'preparatory object', którego zadaniem jest 'wprowadzenie' nowego zdania podrzędnego.

Oto kilka przykładów z zycia wziętych (czyli takich, w których moi uczniowie popełnili błąd) Błąd polegał głównie na opuszczeniu 'preparatory it':


  • I would hate IT if you left the stage.
  • I would appreciate IT if you sent me ....
  • I like IT when my dog sleeps on his back.
  • He made IT clear what he expected from me.


Bardzo popularna konstrukcja, która zawiera preparatory IT, to:


  • I find IT difficult to ... - Sprawia mi trudność, np. I find it difficult to get to work on time when it snows.